CLICK HERE FOR BLOGGER TEMPLATES AND MYSPACE LAYOUTS »

niedziela, 23 sierpnia 2009

۩ Nostalgia in the Warehouse of Reminiscences ۩

Tak wiele dobrego spotkało w życiu mnie.. Tak wiele i złego ominęło.. Aż przyszedł ten moment gdy wygasić światła chciałem.. Nie kochałem już życia po prostu trwałem.. Swoje dłonie schować chciałem przed światem ,swoje oczy ukryć chciałem ,także przed Tobą.. W siebie wierzyć nie pamiętałem już.. Codziennie chciałem koniecznie o czymś zapomnieć.. Tak wiele energii oddawałem wszystkim Wam.. Czekaliście dokoła ,aż wreszcie potknę się ,aż nie chciał już życia.. Po prostu trwałem.. Każdego dnia o czymś chciałem nie pamiętać.. Tak zabiłem czas ,który mogłem zaoszczędzić.. Czekaliście w krąg kiedy się wreszcie potknę ,a ja jeszcze szedłem.. Nie chcę już iść..
Jestem tym co wciąż przelatuje przez moją głowę ,a w niej tkwi tyle wspomnień. W niej ,w sercu ,w duszy.. Tych złych jak i tych dobrych.. Mnóstwo.. Biliony ,tryliony wspomnień wiją się we mnie ,jak owad w pajęczej sieci ,walczą by się wydostać.. Póki tkwią we mnie nie mogę dalej funkcjonować.. Nie mam już siły.. Zatapiam się w bezkresie.. Noc.. Noc winogrona gwiazd rozdaje.. Patrze na niebo i zapominam.. Próbuję sięgnąć po jeden z jej owoców ,gdy wyciągam rękę ,więcej nic się nie dzieje ,gdy zastygając w szklany lód ,powracam Tu.. Spadam w dół ,uderzam z hukiem o ziemię.. I gdy myślę ,że rozpadam się na kawałki ,na maleńkie kryształki wspomnień ,które mimowolnie wbijają się w Wasze serca szukając tam schronienia ,to budzę się zlany potem i łzami ,samotny ,w moim łóżku ,w moim pokoju.. W moim Magazynie Wspomnień..

Czasami chcę się stąd wyrwać ,zamieszkać gdzie indziej.. Nie z rodzicami.. Odnoszę wrażenie ,że moi przyjaciele mają mnie dość ,że ich męczę.. Uważają mnie za skończonego idiotę.. Ja taki nie jestem ,ale głupio mi pokazać im moją słabą stronę ,moje bezbronne Ja.. Ukrywam się pod maskami ,wiecznie zadowolonego zawadiaki ,egoistycznego "co to nie Ja" bufona.. tak łatwiej.. Nie chcę by postrzegany za słabeusza.. Boję się ,że jak ludzie poznają moje prawdziwe ja to mnie zniszczą.. Nie dam się.. Sam już nie wiem.. Niech mi ktoś w końcu pomoże..



środa, 19 sierpnia 2009

۩ Among Flowers & Shades ۩

Dotknij mnie a ja wzlecę ponad tobą tęczą.. Weź wszystko co chcesz ,niech wiruje świat kolorami twoich dźwięków.. Dotknij mnie..
Niewidzialny blask znów zamyka moje oczy ,rozpromienia się.. Niech wiruje świat kolorami nocy.. Dotknij mnie a ja.. Odnalazłem się w Tobie.. Wiem ,że inną mam krew.. To już nie jest to samo.. Inaczej czuję lęk ,w samotności dryfuję ,coraz rzadziej wieje wiatr i z trudem doganiam fale, których kształt zamykam w dłoniach.. Bądź!! Bądź przy mnie!! Wtedy wszystko zacznie się od nowa.. Zabierz i ukryj mnie ,bo dla Ciebie tylko trwam.. Pośród kwiatów i cieni ,pośród mgieł spowijających myśli..
Wiem!! Mój ogród zniknie ,a wtedy wszystko zacznie się od nowa.. Z żalu nie dotkniętego ,cisza spływa we łzach.. Ogarnięty jej krzykiem ,wracam w przeszłość ,a tam ,w samotności dryfuję ,coraz rzadziej wieje wiatr..



___________________________
In Nomine Noctis

Hortensius

wtorek, 18 sierpnia 2009

۩ Changing Spout In My Head ۩

Są chwile ,kiedy między nami nie jest tak jakbym chciał.. Bo zamiast Ciebie wciąż uczę się siebie.. A to Ciebie mi brak.. Czasem mówię to ,czego mówić nie chcę..
Tyle słów bez znaczenia.. Zapominam o tym ,co najważniejsze ,co chcę Ci powiedzieć.. Może po to jesteśmy tu ,by zrozumieć ,że nie trzeba nam żadnych słów..
Mój lęk odbija się w moich słowach.. Całe życie przebiega przed oczami.. Cały mój świat..
Z każdym krokiem ,z każdym słowem odpowiedzi coraz więcej.. Gdy nie umiesz ich zobaczyć ,oddaj wszystko w moje ręce..
Boję się ,bardzo się boję ,wszystkiego.. Uciekam się do szaleństwa.. Popadam w obłęd.. Ale będę z tym walczyć..
Lecz wciąż jest tak samo.. Kolejny znów dzień odbiera mi światło z oczu.. Nie podniosę się.. To tak jakby świat zaciemniał swój obraz we mnie.. Nie dostrzegam go..
Zbyt daleki mój cel.. Nazbyt trudno jest wstać.. Nie podniosę dziś się.. Nie chcę patrzeć i tak..



___________________________
Geneous Forture In The Garden

Hortensius



poniedziałek, 17 sierpnia 2009

۩ Love Overture of Disingenuousness & Hypocrisy ۩

W Twych pieszczotach tonę.. Kochać muszę Cię.. Tak najpełniej jest ,tak skończenie jest..
Gdy w pieszczotach Twoich znów rozgrzewasz mnie ..Tak najpełniej jest ,tak skończenie jest..
W twych pieszczotach tonę.. Kocham Cię na pewno.. Kłamcą jestem jeśli mówię Ci ,że nie..
Gdy w pieszczotach Twoich znów rozgrzewam się.. Kłamcą jesteś jeśli mówisz mi ,że nie..
Ciało kocha sobą.. Kocha ciało brutalnie.. Za ciałem tęsknisz najbardziej i kłamcą jesteś kiedy mówisz "nie"..

Kochać tak ,by utracić dumę.. Biegnąc wciąż ,oślepiony swą żądzą zaspokojenia ,tego najgorszego - cielesnego..
Gdzie sens?? Gdzie rozsądek?? Nie ma go!! Nie było i nie będzie!!
W Tym Świecie NIE ISTNIEJE prawdziwa miłoś
ć.. Jedno zostawia drugie, dla trzeciego ,prowadzone okrutnym pożądaniem..
Fałsz i obłuda.. Kwiaty ,wyznania z głębi serca ,obrączki.. Po co ten teatr ,po co to zakłamanie ,po co?? Pytam się PO CO??!!
Po to ,by za chwile rzuci
ć się z miłosnym wyznaniem w ramiona najgorszego wroga??
Jakie jest prawdziwe znaczenie miłości?? Czy ktoś jest wstanie mi to wytłumaczy
ć.. Bo gdy "NA WAS" patrzę to ogarnia mnie wstręt , gdy "NA WAS" patrzę to czuję się źle..

Wiem ,że jesteś Ty.. Tu obok.. Proszę bądź Tym ,który pokaże mi tą prawdziwą miłość.. Niech ona będzie jak Diament ,czysta i nieskalana.. Proszę Cię..



____________________________
Zapamietaj ,by słowa nie wyprzedziły uczuć

Hortensius

niedziela, 16 sierpnia 2009

۩ Prelude ۩


Pomiędzy cieniem i oddechem świec swą tajemnicę karmię cicho i chowam się.. W ogrodach świeżo znalezionych prawd ,wśród głosów co prowadzą myśli i nie dają spać..
Co wieczór kąpię się we własnej krwi świat przeklinając albo modląc się do cienia.. Niezłomny przędę ciszę aby żyć ,gdzie głosy kreślą ścieżki przeznaczenia..
U źródła prawdy klęczę w chorym śnie łapczywie pijąc z niego coraz więcej.. Uciekam od was nie słuchając słów i jęczy pode mną coraz cieńszy lód.. A wokół coraz goręcej..

Ja nie mogę i nie chcę wierzyć w to ,że wszystko to co mam może przestać istnieć..
Więc błagam Cię..
Zabij mnie szybko.. Zabij mnie już.. Przecież jesteś tak silny.. Zrób to.. Zabij!! Lekko jak piórkiem.. Przecież potrafisz!! Wiem to..
Wyczyść mój umysł , zaplanuj go od nowa.. Zniszcz tez ciało me ,wiem że chcesz je ulepić od nowa..
Jeśli chcesz nauczę się szybko wychodzić ,gdy zamkniesz mnie.. Proszę byś narysował mi strzałki ,po których potem mam iść.. Jestem tym co cały dzień wciąż przelatuje przez głowę mi..
Taka cisza tu.. Tam dalej powietrza brak.. Zresetować chcesz moje myśli.. Nie pytasz mnie.. Muszę znów Cię odnaleź
ć..

W swoich dłoniach trzymasz pęk moich marzeń.. wystarczy tylko jedno słowo ,żebym rozpadł się na części i stał się nieporadny niczym przytulane dziecko..
Za chwilê wstanie dzień ,przywita nowym blaskiem i znowu obudzi się gwar ,a nasza noc odejdzie bez słowa.. Czy śnić o gwiazdach nie można w świetle dziennym??
Czy kąpać w promieniach myśląc o nocy??
Stoję w słońcu a tęsknie do gwiazd.. Kiedy wiem ,rozumiem już zapomniane słowo ,które wraz z gorącą mgłą , płynie z twoich ust..


____________________________
Integrated in the
system of guilt

Hortensius