CLICK HERE FOR BLOGGER TEMPLATES AND MYSPACE LAYOUTS »

piątek, 18 września 2009

۩ La Salle De Bain ۩

W kawiarni trochę po schodach , w miejskim sklepiku sprzedaż aparatów i innych różnych rzeczy.. Wyczułem Twój zapach lżejszego oleju mieszającego się z kawą i śmietanką.. Zapach nadal zwlekał z linii ,które mi dałeś.. Wypowiedziałeś te słowa ,nieprawdaż? "Po prostu zabij mnie.."
Dziś jak co dzień ,w szczególności ja zdaję się być uśmiechnięty i śmiejąc się sporo miałem sen i to Ty w nim umarłeś i nie miałem wyboru, jak tylko kochać Cię.. nie myślę o rezygnacji lub o pozostawieniu Ciebie..
Tak!! Obmyj mnie i rozedrzyj na strzępy!! Jestem pod wodą.. Me płuca i drogi oddechowych są wzruszone.. Proszę przyglądaj się mi uważnie i sprawdzaj czy nie wyschnę całkowicie ,na wiór..
Przybądź!! Lśnij!! Otrzyj me łzy!! Jestem pod wodą opierając się całkowicie grawitacji.. A kiedy nie stopienieję w całości od razu ,natychmiast..
BON APPÉTIT!!

To Ty ,który umierasz tam tuż przede mną!! I nie mogłem powstrzymać łez ,po prostu nie mogłem ich powstrzymać.. Wszystkie małe rzeczy z tego małego świata są tak bardzo mi bliskie ,że myślenie o nich sprawia mi ból..
Oh!! Nie pozwól mi więcej mieć tego rodzaju snów..

Zapach taki słodki ,że aż się nim ubrudziłem.. Żołnierze do ochrony mnie byli na patrolu..
Proszę przyglądaj się mi uważnie i sprawdzaj czy nie wyschnę całkowicie ,na wskroś..
Kłamstwo tak wielkie ,że aż się ubrudziłem..
Tak szybko, jak to powiedziałem moje rany na nowo zaczęły boleć..
BON APPÉTIT!!

Wypowiedziałeś te słowa ,nieprawdaż? "Po prostu zabij mnie.."

Tak!! Obmyj mnie i rozedrzyj na strzępy!! Jestem pod wodą.. Me płuca i drogi oddechowych są wzruszone.. Proszę przyglądaj się mi uważnie i sprawdzaj czy nie wyschnę całkowicie ,na wiór..
Przybądź!! Lśnij!! Otrzyj me łzy!! Jestem pod wodą opierając się całkowicie grawitacji.. A kiedy nie stopienieję w całości od razu ,natychmiast..
BON APPÉTIT!!

I nie boję się odrobiny nudy..
dlaczego ta dwójka miała okazje kiedykolwiek się spotkać?

I nie boję się odrobiny nudy..
dlaczego ta dwójka miała okazje kiedykolwiek się spotkać?

I am not Afraid..


sobota, 12 września 2009

۩ F. Y. I. ۩

Dzień po dniu muszę stawać przed obliczem świata pełnego obcych ,śwata ,do którego nienależę.. Nie jestem silny ,ale miło wiedzieć ,że jest ktoś ,do kogo mogę się zwrócić..
Kto będzie zawsze się mną opiekował i zawsze będzie przy mnie..
Gdy nie znajdziemy drugiego końca tęczy.. Kiedy moje najmniejsze marzenia nie spełnią się..
Mogę podjąć wszelkie szaleństwo świata ,ale nie zniosę dnia bez ciebie..

Ileż to razy ,gdy miasto wydaje się być bez przyjaznych twarzy.. Miejsce pustynne.. To miło wiedzieć, że będziesz tam, jeśli będę Cie potrzebował..
A będziesz zawsze uśmiechnięty..
Jesteś Tego wart..

Dotknij mnie ,a ja zaśpiewem dla Ciebie.. Kłopoty wydaja się i znikać..
Dotykasz mnie z miłością ,którą mnie obdarowujesz.. Nie mogę Cię stracić ,gdyż jesteś w pobliżu..
Jesteś dla mnie wszystkim..
MON CHÉRI!!
Jeśli wszyscy moi przyjaciele zapomną połowę swoich obietnic.. Nie jest to niemiłe ,po prostu trudno jest je znaleźć.. Jedno spojrzenie na Ciebie i wiem, że mogę nauczyć się żyć bez reszty..
I found the best!!


piątek, 4 września 2009

۩ Thrown in The War of Opposite Attraction ۩

I zacznie gasnąć moje słońce ,a czarny szal otuli głowę.. Gdy powieść o mnie już dobiegnie końca ,ostatnią stronę życie jej otworzy.. Odsunę dłonią wszystkie drobne sprawy i zamknę oczy by nie widzieć nic.. Twe listy spłoną jak stos starych gazet ,a w dalszą drogę niech mnie porwie dym..
Malując ślad jak gwiazda na niebie ,noc winogrona gwiazd rozdaje.. Uciekać jak najdalej od Ciebie malachitowa łąką morza.. Łzy cicho rzeźbiąc duszę na kształt róży ,szlachetny zarys ,który kocham tak ,lekko chłodziły pożar mojej twarzy ,kiedy śpiewałem ten pierwszy raz..
Odnajdę go ,czy na dnie piekła jest ,czy w niebie ,rzeczywistości inny obszar ,gdzie już nie będzie Ciebie.. Odnajdę prowadzony kryształowym blaskiem gorących serc ,drogich kamieni wokół mojej ścieżki porozrzucanych gdzieś.. Malując ślad jak gwiazda na niebie uciekam jak najdalej od Ciebie i pierwszy raz uwalniam swój krzyk ,tnąc ciszę wokół siebie i pierwszy raz uwalniam swój bunt..
Odnajdę go ,czy na dnie piekła jest ,czy w niebie.. Nikt nie ujrzy mnie.. W nijakości kolejnych dni rozpłynę się.. Rzucony w ramiona przeciwległych atrakcyjności..

Stąd widzę wszystko co przed nami ukryte.. W obięciach swych miękko tuli mnie wiatr.. Unosi z sobą chwile dawno przeżyte.. Tutaj wysoko inny wymiar i czas.. Kiedy latam..
Stad widzę ciebie ,wiecznym snem otulony.. Tak nieruchomo patrzysz w górę ,gdzie ja już czekam ,by ostatni oddech twój wchłonąć.. Gdy będziesz ze mną poznasz to co ja znam.. Kiedy latam..

Dokoła pusto tak ,w środku ja.. Cisza aż szumi ,cisza gra.. Wyczuwam to ,coś we mnie jest.. Rozwija się.. Co zawsze ze mną rosło.. Paranoja coraz bliżej..


___________________________
Aren't we all hiding pieces of broken anger?

Hortensius

wtorek, 1 września 2009

۩ They Fight With Their Last Resort ۩

Góry ,góry ,góry kamyczków.. Tabletki ,tableteczki.. Oni wyciągają do mnie ręce ,pytają: "Ęce Pęce ,w której ręce mam dla Ciebie ukojenie??".. To dla mej duszy nowe tchnienie.. Nie!! Od tego nie da uwolnić się.. Uciekam więc w góry kamyczków między filarami dyskoteczków.. koteczków.. Tam chłopaki wyciągają ręce ,szepcą do mnie: "Ęce Pęce ,w której ręce mam dla Ciebie ukojenie??" Ekscesy ,ekscesy ,ekscesy ,brudne sedesy ,takie są dziś Dyskoteki.. W progu wieprzki ,w kiblach wieprzki.. Taaaak!! O taaaak!! Tableteczki.. Przedemną rury ,rury ,oceany, rury , gazociągi ,obecnych kłótni pociągi..
Ach gdzie moje przeciwbólowe środki ,moje uśmierzające tabletki ze słów?? Ty jesteś dla mnie jak tabletka.. Ty dajesz mi ukojenie.. Jesteś dla mej duszy nowym tchnieniem.. A Twoje słowa to środek uśmierzający każdy ból..
Mam nadzieje ,że przetrwam ,że Ty przetrwasz ,że przeżyjemy ,że nie pobijemy się deskami ostatniego ratunku??



___________________________
Party People Lets Get WILD

Hortensius